Płonie ognisko na PWSW...
„Płonie ognisko w lesie, wiatr smętną piosnkę niesie. Przy ognisku zaś drużyna, gawędę rozpoczyna...", tą biesiadną piosenką rozpoczęliśmy ognisko pożegnalne na zakończenie roku akademickiego 2010/2011.
11 czerwca 2011 r. równo o godz. 18:00 członkowie Koła na czele z opiekunem dr Pawłem Treflerem, jak i osoby z Kołem zaprzyjaźnione spotkali się, aby powspominać miniony rok, wszystkie wzloty i upadki Koła, chwile radosne a zarazem i smutne, podsumować to wszystko, co wspólnymi siłami udało nam się stworzyć.
Impreza rozpoczęła się od zakładu - kto szybciej rozpali ognisko (dziewczyna czy chłopak), bo któż powiedział, że dziewczyny na survivalu sobie nie poradzą? W mgnieniu oka stos drewna przerodził się w wielki płomień, a to wszystko za sprawą właśnie płci pięknej. Od razu zrobiło się cieplej w sercu.
Czas upływał w przemiły sposób, niektórzy popisywali się talentami, których zapewne mają nie mało, inni snuli plany na wakacje. Tańce, zawody, gry oraz opowiadane kawały, to tylko niektóre atrakcje towarzyszące ognisku, prawdziwą furorę robiły śpiewy, począwszy od biesiadnych piosenek a skończywszy na starych kawałkach, przy których bawili się jeszcze nasi rodzice. Nie zabrakło również poważnych tematów, o sensie życia, czy też o przyjaźni, w końcu całe Koło to jedna wielka paczka przyjaciół.
Nikt nie chciał kończyć tej przemiłej atmosfery, jaka panowała w ten chłodny wieczór, żar z ogniska i z naszych serc zapewne roztopiłby całą Antarktydę. Gdy zbliżał się koniec spotkania wspólnie, ile tchu w płucach odśpiewaliśmy harcerską piosenkę, która na długo zapadnie w naszej pamięci. Dlaczego? Ponieważ dobitnie pokazuje więź, jaka łączy nas w Kole. Jeśli mi nie wierzycie, sami przeczytajcie:
„Ogniska już dogasa blask, braterski splećmy krąg, w wieczornej ciszy, w świetle gwiazd ostatni uścisk rąk. Kto raz przyjaźni poznał moc, nie będzie trwonić słów. Przy innym ogniu, w inną noc do zobaczenia znów. Nie zgaśnie tej przyjaźni żar, co połączyła nas. Nie pozwolimy by ją starł nieubłagany czas."
Autor tekstu: Justyna Furmańska
Fotorelacja z ogniska w zakładce Galeria.


